czwartek, 22 czerwca 2017

bajeczne zwodnice (2)


... syrenich śpiewów ciąg dalszy ... 


oj, chętnie zabrałabym tę pannicę do domku!


moje lalkowe syrenki miałyby jakże 
cudnie oryginalne towarzystwo! 


rak (?) zespolony z nimfą jest wypukły - 
niestety nie pokazałam tego zbyt wyraźnie - 
miałam wrażenie, że jego czułki zaraz się 
poruszą w stronę zwiedzających... 




tego nie wytłumaczę 
ale muszę pokazać...





instalacja video - sielanka i humor 
cudowny mix w filmowym sosie!



istotą owej instalacji w moim odczuciu jest 
ułuda jaką niesie z sobą nurt wody wespół 
z naszymi lękami - wszak nikt nie może nam 
powiedzieć lepiej od naszej wyobraźni, 
co zanurzono w owym akwariumie 

załamywanie fal to często i załamanie 
naszych dotychczasowych przekonań... 


oglądana en face jawi się naszym oczom 
monumentalna postać - jednak zmiana 
perspektywy burzy ów monolit - rzeźba 
okrywa się na ułamek sekundy łuskami 
tracąc swą indywidualność - bez twarzy 
 jest tylko albo aż mityczną zwodnicą ... 



nie mogło zabraknąć i wazy znanej mi 
z podręczników historii starożytnej, 
z opracowań mitologicznych czy 
z Muzeum Narodowego w Warszawie 




młodzieniec cieszył się wielkim powodzeniem  
wianuszek rysowniczek opadło na podusiach 
i oddawały się utrwaleniu Jego urody, 
nim chłoptysia zabiorą w siną dal... 




czyhająca wśród raf koralowych Drapieżnica...



i brodaty śmiałek, który pozostał na dnie  już na zawsze...




 Maska 1970 
Autor : Leener Fini 

 



niebieskawa staruszka poruszyła mnie wielce...


➽ ➽➽ ➽ ➽➽➽ ➽➽  ➽ ➽➽ 


a jeśli jeszcze Wam mało zwodniczych nut - 
zapraszam inną razą - grafiki, stare księgi, 
linoryty ale i fotografie, kolaże...

8 komentarzy:

  1. Żal, że nie mogłam dotrzeć , żal ..... :(
    Coś mi się wydaje, że ta pani zwisająca malowniczo ze stołu to chyba po jakimś bankiecie odwiedziła wystawę albo morskiej choroby dostała :) .
    Najbardziej wzruszyła mnie syrena-staruszka ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. staruszeczka rozczulająca, to fakt...

      Usuń
  2. Ciekawa wystawa! Ostatnia syrena rzeczywiście poruszająca. Drapieżnica w morskim gąszczu też mi się spodobała. To akwarium skojarzyło mi się z kolei z kojącą samotnością, taką którą człowiek wybiera i z którą dobrze się czuje. Coś jak pionier zmierzający po raz pierwszy przez głębinę. Z dala od znanych odgłosów i bodźców, ale w nowej, pełnej nadziei rzeczywistości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na wystawie była też grupa kilkunastu kobiet
      zawodzących niczym prawdziwe zwodnice - myślę,
      że taki performansowy dodatek niejednego też
      by poruszył, nie tylko w kontekście takich bytów

      Usuń
  3. Rewelacja! :-) Uwieczniłaś chyba wszystko. Ja mam wrażenie, jakbym znalazła się tam tylko na chwilę. Ale lepsza chwila, niż nieobecność ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie, nie, nie wszystko - bo też nie każda
      propozycja mnie zaciekawiła - choć tak,
      większość stanowiła dla mnie niezłą
      gratkę - część fociłam z myślą o Innych!

      Usuń
  4. Myślenie o Innnych, choć dziś niemodne, wbrew pozorom - często procentuje.

    OdpowiedzUsuń