piątek, 30 czerwca 2017

bajeczne zwodnice (3)



Pan Syren jak Kojak - narysowany na ścianie 


przez Karola Radziszewskiego (fota z "Co jest grane") 

   

beznadziejnie fotografuje się obiekty w szklanej gablocie ;P 



Leonor Fini "Sfinks zawoalowany" litografia na papierze



Wiktor Zbigniew Langner cykl Syrenki - drzeworyty na papierze 1970, 1974








prostota kreski kontra bogactwo mitów, podań i legend 






woskowa pieczęć w srebrnej puszce na pergaminie 
"Stanisław August, król Polski, potwierdza wyliczone 
z daty przywileje Starej Warszawy" 1772 


 

klimatyczne i absolutnie w moim guście linoryty 
Jana Dobkowskiego - baśniowa ornamentyka ♥ ♥ ♥ 





"Burmistrz i rajcy Starej Warszawy..." 1599r. 
woskowa pieczęć na pergaminie

 

Eugene Brands - z cyklu fotografii "Fritsa Lamaire'a" 1947r.  


Elżbieta Grobicka - pocztówka wydrukowana w słynnej drukarni 
Bolesława Wierzbickiego - z pieczęcią miasta Starej Warszawy 
z lat 1485-1752 - druk na papierze 

oj, chętnie bym kupiła wiele takich reprodukcji - 
szkoda, że Muzeum nie pomyślało o tym... ;P 


Louise Bourgeois 2007 


"Zmysłowość" akwaforta, sucha igła na papierze 
Autor : Franz von Stuck 1891 



piękne prace Stanisława Szukalskiego przywodzą na myśl 
płaskorzeźby na budowlach, które wszak też projektował :) 



 Leonor Fini 
"Szkielety syren" 
tusz na papierze, 1972r.  



 tak nas żegnała owa wystawa... 

...a jak ja z Kidą pożegnałam jakże wietrzny brzeg Wisły 
owego popołudnia poświęconego syrenom -  inną razą :) 


4 komentarze:

  1. No, przez szybę trudno jest, ale i tak sobie poradziłaś.
    Mnie się najbardziej podoba to:
    https://2.bp.blogspot.com/-ZR7hDvh2NRs/WVY8Wu1BMjI/AAAAAAAAS0E/EQNs7TFPihsvZyaulTvfQm_GqRoBXPEgQCEwYBhgL/s320/DSC00922.JPG
    Buziaki!:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że jesteś tu ze mną :)
      tak, tamta praca JEST interesująca!

      Usuń
  2. O, jak ja Ci dziękuję za ten wpis! :-) Przedstawiłaś fragment wystawy, koło którego przemknęłam niczym meteoryt, a wielu prac nawet nie zauważyłam. Wsiąkłam w inne obrazy, zasłuchałam się ekstatycznie w warsztat muzyczny...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cała przyjemność po mojej stronie, Kiduś!

      wiadomo, że w galerii choćby tłum dziki z
      nami był - i tak każdy nas jest sam na sam
      ze sztuką, na coś innego uwrażliwiony :)

      ja w sierpniu KONIECZNIE muszę potuptać do
      PKiN na wystawę Stalowych Figur - pomyśl,
      może uda się nam znowu razem wybrać :)))

      Usuń